Jak wybrać dobrego stomatologa?

Wbrew temu, co może zapowiadać tytuł nie będzie to wpis z poradami medycznymi. Uważam jednak, że dużo osób może mieć podobny problem, jak ja. Dlatego chciałabym poruszyć tematykę wyboru stomatologa. Jest to ważne również z tego względu, że źle leczone lub chore zęby mogą mieć wpływ na cały nasz organizm – serce, nerki, stawy, czy zatoki.  

 

Dlaczego o tym piszę?

Odkąd pamiętam, zawsze chodziłam do jednego gabinetu stomatologicznego. Leczyła się tam moja mama, mój tata. Był na miejscu, wizyty na NFZ nie były problemem, a ewentualne dopłaty do leczenia nie rujnowały portfela. Ponadto mam ogromny lęk przed dentystami wynikający z jednej wizyty, na której miałam wyrywanego mleczaka bez znieczulenia, a później dostałam krwotoku. Znajoma twarz w gabinecie sprawiała, że ten lęk się trochę zmniejszał. Tak było przez 20 lat. Było – aż do momentu, w którym okazało się, że na wizycie kontrolnej usłyszałam słowa, które cały czas mam w głowie: Trzeba wyrwać zęba.
Jak to wyrwać? Żadnego leczenia, nawet próby? Przecież nie boli! Tu zapaliła się moja czerwona lampka ostrzegawcza w głowie i obiecałam pani stomatolog, że owszem przyjdę, ale za 2 tygodnie, bo dzisiaj nie mam czasu na takie drastyczne akcje. Jak się można było domyślić, już się więcej tam nie pojawiłam, a od 3 miesięcy leczę swoje zęby w innym gabinecie stomatologicznym. Okazało się, że moje leczenie kanałowe zębów wykonane było źle, a co za tym idzie, teraz czeka mnie długa droga zanim skończę te przyjemne wizyty i moje zęby będą mniej więcej takie, jak powinny być od samego początku.

 

Na co musimy zwracać uwagę?

Opinia innych pacjentów jest bardzo ważna. Możecie podpytać swoich znajomych, kogoś z rodziny lub skorzystać z portalu Znany Lekarz. Opinia to jednak nie wszystko, bo każdy z nas może mieć inny problem. Zwracajcie uwagę na specjalizację stomatologa. Jeżeli potrzebujecie leczenia kanałowego, to wybierzcie stomatologa endodontę, który będzie wiedział, jak zadziałać nawet w bardzo trudnych przypadkach, co wiem ze swojego doświadczenia.

Dobry gabinet stomatologiczny to taki, który będzie wyposażony w odpowiedni sprzęt, będzie czysty i sterylny. Jako pacjenci możemy nie znać się na wyposażeniu takiego gabinetu – ja nigdy nie zwracałam na to uwagi, po prostu zaufałam komuś, kto jest specjalistą w tej dziedzinie i to był mój błąd. Zawsze zwracajcie uwagę na sprzęt do zdjęć RTG jamy ustnej – jest to konieczność, zwłaszcza przy leczeniu kanałowym. Nie muszę chyba wspominać, że przez prawie 20 lat nigdy nie miałam zrobionego takiego zdjęcia.

Jeżeli sytuacja wymaga usunięcia zęba, to zwracajcie uwagę na różne opcje znieczulenia. Obecnie technologia jest tak zaawansowana, że zastrzyki wbijane w dziąsło nie są koniecznością. Nowoczesne gabinety stomatologiczne mają w swojej ofercie znieczulenie Wand STA.

Pomoc asystentki przy niektórych zabiegach też jest kwestią kluczową. Nie zawsze stomatolog ma możliwość kontrolowania dodatkowych sytuacji mających miejsce w jamie ustnej. Dobrze jest, jeśli stoi obok ktoś, kto nad tym czuwa, a nie siedzi z boku i popija kawę.

Ludzkie podejście – to także czynnik, który powinien charakteryzować dobrego stomatologa. Nie powinien komentować swoich odczuć wobec waszego zgryzu. Fajnie, kiedy przekazuje informacje medyczne prostym językiem, by móc go zrozumieć.

 

Połączenie tych wszystkich składowych daje wam szansę na to, że trafiliście w dobre miejsce. Ja stomatologa boję się już trochę mniej. Nadal odczuwam pewny dyskomfort, ale znalazłam bardzo profesjonalną panią stomatolog, z bogato wyposażonym gabinetem. Wizyty są bardzo przyjemne – do tego stopnia, że ostatnio zasnęłam na fotelu. Pani stomatolog założyła mi też różową (albo pomarańczową – ciężko stwierdzić kolor) tymczasową „plombę” na zębie – cofam się do dzieciństwa.

 

A jakie są wasze odczucia z wizyt w gabinetach stomatologicznych? Podchodzicie do tego na luzie, czy jest stresik?

 

 

Z wykształcenia kulturoznawca – menedżer kultury i ...masażystka. Zawodowo specjalista ds. marketingu i social media, a w niedługiej przyszłości także pedagog. Uważa, że człowiek uczy się przez całe życie, dlatego stale podejmuje nowe wyzwania i łączy ze sobą na pozór dziwne pasje. Lubi książki, koncerty i eventy plenerowe. Wielka miłośniczka podróży, niepoprawna optymistka i nowoczesna żona.

15 Comments Posted

  1. Chodzę do tego samego dentysty od 10 lat. Zanim do niego trafiłam Rodzice prowadzili mnie do różnych specjalistów, z których jeden przypilnował mi jedynki na chomika 😂😂😂, drugi nie umiał założyć plomby tak, aby się trzymała a trzeci złe wyleczył żeby kanałowo i twierdził, ze nic mnie nie boli. Teraz płace sporo, ale leczy mnie ktoś, komu ufam w 100%. Kto ma odpowiedni sprzęt i prześwietlenie na miejscu. Kto

    • Mam podobne przeżycia 🙂 Dobrze, że w odpowiednim momencie trafiłam do odpowiedniego stomatologa bo okazuje się, że za 3-4 mogłabym nie mieć już czego leczyć 🙂

  2. Gdy po przeprowadzce szukałam dentysty – trafiłam do pani, która miała świetnie wyposażony gabinet, ale też i ceny były „świetne”. Leczyłam u niej kilka zębów. Potem musiałam iść do poprawki, potem do następnej… W końcu stwierdziłam, że nie warto i znalazłam kogoś, komu ufam już od lat. A wyrwaniem mam podobne doświadczenie – udało się uratować, więc nie zawsze trzeba szybko podejmować decyzji, a warto skonsultować u kogoś innego!

  3. Nie będę wrzucać do jednego worka, ale na NFZ chodzę tylko raz w roku do usunięcia kamienia.
    Sytuacja 1: chodziłam regularnie, zęby idealnie zdrowe. Poszłam do innego gabinetu, gdzie pan pokazał mi dokładnie stan uzębienia kamerą – do zrobienia były 3.
    Sytuacja 2. Nie mogłam wytrzymać z bólu, dwa dni nie spałam, chodziłam do 3 dentystow na NFZ, byłam traktowana okropnie. Mimo błagań nawet nie zajrzeli mi do buzi, żeby zlokalizować źródło bólu, bo nie byłam umówiona! Pojechałam na nocny dyżur, wybijała mi się ósemka która nie miała miejsca, pani postanowiła mi ją wyrwać bez zdjęcia – 75 minut, twarz poocierana a dziura w dziąśle taka, że ketonal dawał radę 15 minut. Nie spałam kolejne dwa dni. Ba, leżeć nie mogłam tak mnie wszystko bolało! Oczywiście znowu żadna dentystka nie chciała mnie obejrzeć w końcu u ostatniej usiadłam i zaczęłam szlochać i powiedzialam, że się nie ruszę, to się zlitowała i usłyszałam tylko: o matko kto to pani zrobił? Włożyła mi coś w tą dziurę – nawet mi nie powiedziała, tylko po kilku dniach „to coś” mi wypadło gdy zahaczyłam szczoteczką (gdy w końcu mogłam tam nią dotrzeć). Strach pomyśleć co by było gdyby wacik mi nie wypadł i zaczał gnić…
    Od tej pory tylko prywatnie. A kolejna ósemkę usuwalam chirurgicznie zanim się zaczęła wybijać…

    • Sytuacja 1 jest mi dobrze znana 🙂 ja przez takie olewactwo teraz już 2 miesiąc regularnie chodzę do stomatologa. Omijam już NFZ – nawet na usunięcie kamienia umówiłam się prywatnie 🙂

    • Moje też były do pewnego czasu. Teraz okazuje się, że nawet jak trochę boli to zaraz mija i jest przyjemnie 🙂

  4. Doświadczenia mam różne, w zdecydowanej większości mało przyjemne więc nie będę się rozpisywać. Obecnie jestem zadowolona, i nie wiem jak to jest w innych miejscach, ale osobiście zauważyłam , że w branży stomatologicznej jakość idzie w parze z cenami usług.

    • Tu po części się zgodzę – kiedy chodziłam na NFZ to byłam obsługiwana na szybko, byle jak i z tą jakością chociażby plomb było kiepsko, nawet jak dopłacałam. Teraz płacę dużo – ale myślę, że warto, odczuwam to po 2 miesiącach ciągłych wizyt 🙂

Zostaw komentarz

Twòj adres email nie będzie opublikowany.


*


Facebook User Timeline

Close