Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Kocham podróżować. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca na Ziemi. Chociaż do większości z nich pozostaje mi ogromny sentyment, to jednak staram się cały czas wyruszać w nowe regiony, by zwiedzić jak najwięcej świata. Tym razem – Grecja.

 

Prawie 2 lata temu tuż po naszym ślubie wcale nie mieliśmy w planach podróży poślubnej. Przyznam, że w tamtym czasie mieliśmy sporo wydatków i na ostatnim miejscu znajdowało się myślenie o wyjazdach – i tak wystarczająco dużo mieliśmy na głowie. Kiedy jednak minęła ślubna gorączka i okazało się, że mamy sporo urlopu –zdecydowaliśmy jednogłośnie: JEDZIEMY WYPOCZĄĆ!

 

Pojawiło się pytanie: GDZIE? Mój mąż był otwarty na każdą moją propozycję, a ja jeszcze nigdy dotąd nie byłam w Grecji – pomyślałam więc, że to doskonała okazja, by to nadrobić. Niewiele myśląc, przeszukałam biura podróży w celu znalezienia jakiejś ciekawej oferty. Znalazłam świetne Last Minute z TUI – nie zastanawiałam się dłużej niż 5 minut i kupiłam dla nas wycieczkę. Wylot za 18h z Katowic!

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Gdzie właściwie lecimy?

W całym pośpiechu zakupu naszej wycieczki nie sprawdziłam, gdzie dokładnie do Grecji lecimy. Dopiero po kilku godzinach dało mi to do myślenia i okazało się, że mój szczęśliwy strzał padł na Peloponez. Jak się później okazało – mało kto, odwiedzając Grecję po raz pierwszy, wybiera właśnie ten region. Wszyscy wiążą Grecję z białymi domkami i niebieskimi dachami, które występują na wyspach, a okazuje się, że prawdziwa tradycyjna Grecja to rolnictwo i właśnie rejon, do którego my pojechaliśmy. Reszta budowana była systematycznie pod turystów.

 

Tu nie ma lotniska!

Bardzo dużym zdziwieniem był dla nas moment lądowania. Patrzymy przez okno i Dawid mówi do mnie: Tu nie ma lotniska! Okazało się bowiem, że lądowaliśmy na lotnisku wojskowym, które było bardzo dobrze zakamuflowane. Co więcej, w drodze powrotnej sami nadawaliśmy swoje bagaże – jest to tak małe lotnisko, że nie ma tam osób odpowiedzialnych za ten fragment podróży.

 

Wylądowaliśmy – czas na odświeżenie w hotelu i zwiedzamy!

Trafiliśmy na hotel oddalony od lotniska około godziny drogi autokarem w miejscowości Arkoudi. Podróż nie była męcząca tym bardziej że mieliśmy polskiego animatora z biura podróży, który umilał nam czas ciekawostkami na temat Grecji. Po drodze mogliśmy zobaczyć typowe dla tamtego rejonu plantacje arbuzów, pomidorów. No i oczywiście moje ukochane palmy.

Zostaliśmy zakwaterowani w hotelu Brati Arcoudi. W tym mieście znajduje się także drugi hotel o tej samej nazwie Brati Arcoudi II, który położony jest w samym centrum miasta. Ten nasz znajdował się na uboczu, ale nie więcej niż 5-6 minut do morza. Pokoje były czyste, codziennie sprzątane. W cenie pokoju była także klimatyzacja, sejf. Wieczorami można było posiedzieć na balkonie. Przyznam, że jak na hotel 2* byłam mocno zaskoczona tym, co tam zastałam.
Ponadto w cenie mieliśmy także śniadania – codziennie mniej więcej takie same, ale sam wybór był naprawdę spory, więc w ciągu tygodnia wcale się nam nie znudziły. W barze przy basenie można było napić się tamtejszego przysmaku – kawy na zimno w cenie ok. 1,5Euro. Piwo kosztowało, o ile pamiętam 2Euro. Ceny więc całkiem przyzwoite jak na bar hotelowy.

Jeżeli chcecie wybrać inny hotel, to w tej samej miejscowości mogę polecić Wam Lintzi Hotel oraz Soulis Hotel (z bezpośrednim widokiem na morze) – obywa hotele były testowane przez moich znajomych i mimo znowu tych 2* warto podobno się tam zatrzymać.

 

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Po lewej stronie hotel Brati Arcoudi II, po prawej Hotel Soulis

 

Jedzenie w Grecji

Jeżeli stacjonujecie w hotelu Brati Arcoudi, to muszę zdradzić Wam, że jesteście w świetnej sytuacji. Wychodząc z hotelu i skręcając w prawo, dochodzicie do głównej drogi. Znowu skręcacie w prawo. Pierwsza tawerna, do której wchodzicie, prowadzona jest przez Polkę ze swoim mężem Grekiem, nazywa się Takis Dougas Family. Po podróży był to pierwszy punkt, w którym wylądowaliśmy na obiedzie. Nigdzie później nie byliśmy tak obsłużeni, jak tam – wyjątkowo rodzinna atmosfera, świeże jedzenie  i niskie ceny (obfity obiad dla 2 osób z napojami  wynosi mniej więcej 14 – 40Euro w zależności od tego, co zamówicie) – jednym słowem super.

Zamawiając jedzenie w Grecji, pamiętajcie o jednej zasadzie. Przeważnie porcje są spore, dlatego warto będą we dwójkę zamówić inne dania i zjeść je wspólnie, żeby spróbować możliwie jak największej ilości przysmaków. Ja zakochałam się w kuchni greckiej i do tych smaków powracam tak często, jak tylko się da.

 

Czego warto spróbować? To moje top 10

– Sałatka grecka

– Grillowany ser feta

– Tzatziki

– Oliwki kalamata

– Souvlaki (pyszne szaszłyki)

– Mousaka

– Dolmades (mini gołąbki zawinięte w liście winogron)

– Gemisto (faszerowane warzywa, najczęściej papryka i pomidory)

– Owoce morza – jedliśmy ośmiornicę i kalmary

– Ryba – nasz wybór padł na Doradę, bo akurat tego dnia taka ryba była złowiona, jeśli spróbujecie, to sami stwierdzicie, że smakuje zupełnie inaczej niż u nas

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

W takich metalowych dzbankach (karafkach) podawane jest wino, a to małe to tamtejszy alkohol Ouzo

 

Co zwiedzić na Peloponezie?

Jeżeli wybieracie się z biurem podróży, to zapewne będziecie mieli do wyboru tak zwane wycieczki fakultatywne za dodatkową opłatą. Wśród nich najczęściej występują:

KORYNT – wycieczka obejmuje zwiedzanie ruin, rejs po Kanale Koryckim, czasem pobyt na źródłach termalnych

ATENY – obowiązkowa wizyta w stolicy Grecji, zwiedzanie muzeum i całego miasta

ZAKHYNTOS – urokliwa wyspa ze słynną na całym świecie Wyspą Wraku

Oprócz tego na miejscu macie możliwość wypożyczenia samochodu i zwiedzania na własną rękę. Samo wypożyczenie samochodu nie jest bardzo drogie – zależy od firmy. Natomiast to, na co zwrócił nam uwagę animator z biura podróży: warto wykupić ubezpieczenie samochodu, żeby nie doświadczyć przykrej niespodzianki przy jego oddaniu, kiedy okaże się, że zdobyliśmy po drodze niewielką rysę.

 

Zakhyntos – raj na Ziemi

Wyspa ta nazywana jest diamentem Morza Jońskiego. Zasadniczo jest niewielka jednak tak urokliwa, że spokojnie możecie spędzić na niej cały tydzień i nie będziecie się nudzić. My byliśmy tam cały dzień, mieliśmy zaplanowaną wycieczkę i zwiedziliśmy naprawdę wiele. Była to m.in. Wyspa Wraku, okoliczna wytwórnia oliwy z oliwek i mydła. W wycieczce była przewidziana także wizyta u lokalnego dystrybutora bimbru, wina, przysmaków lokalnych typu miód z orzechami. Na koniec wylądowaliśmy w przyjaznej tawernie, gdzie po sytym posiłku (znowu) wszyscy tańczyliśmy Zorbę.

Wracając już bardzo późno promem do Arkoudi, można było zauważyć, że niemal wszyscy rodowici Grecy palą papierosy i głośno dyskutują. Ma to swój swoisty charakter, chociaż nadmiar dymu (nawet na świeżym powietrzu) może przyprawić o ból głowy.

Jeżeli natomiast planujecie zostać na Zakhyntos więcej niż 1 dzień, to polecam Wam kolejne hotele przetestowane przez moich znajomych: Palatio Hotel, Hotel Varres i Plaza Hotel.

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

 

Czy warto wyjechać z biurem podróży?

Nie jestem zwolennikiem wyjazdów All inclusive, za które się przepłaca. Wiadomo, że każdy do tej kwestii podchodzi inaczej. Jeżeli zależy Wam na tym by niczym nie przejmować się na miejscu, to powiem: opłaca się.

Z drugiej jednak strony możecie podejść do tej kwestii tak, jak my podeszliśmy. Kupić Last minute za niewielkie pieniądze i też cieszyć się pełną ofertą.

Jak to wygląda cenowo?

Wyjazd w sierpniu kosztował nas ok. 1600zł od osoby – wydaje mi się to niskim kosztem w stosunku do tego, co otrzymaliśmy na miejscu. Znajdziecie lepsze i gorsze oferty – wiele zależy od biura podróży, na które się decydujecie.

Aktualnie wyjazdy na Peloponez z Itaką zaczynają się od 2329zł/osobę

Zakhyntos z TUI to koszt od 1227zł/osobę

Zwracajcie jednak uwagę, co znajduje się w tej cenie. Czasem warto zapłacić więcej i mieć pakiet śniadaniowy, obiad, kolację, czy nawet zwykły dostęp do WiFi.

 

A Wy zwiedzaliście Grecję? Co podobało się tam najbardziej i co możecie mi polecić, gdybym wybierała się tam po raz kolejny?

 

PS. Jestem też zakochana w Ouzo 🙂

 

Pokochaj piękną i pyszną Grecję

 

Z wykształcenia kulturoznawca – menedżer kultury i ...masażystka. Zawodowo specjalista ds. marketingu i social media, a w niedługiej przyszłości także pedagog. Uważa, że człowiek uczy się przez całe życie, dlatego stale podejmuje nowe wyzwania i łączy ze sobą na pozór dziwne pasje. Lubi książki, koncerty i eventy plenerowe. Wielka miłośniczka podróży, niepoprawna optymistka i nowoczesna żona.

24 Comments Posted

  1. Świetne, szczegółowe wskazówki, które na pewno przydadzą się osobom, które zmierzają skorzystać z last minute! Ja czasem też mam na to ochotę, choć zawsze jak dotąd planowałam (na spontanie :D) wszystko na własną rękę z plecakiem. To jednak świetny sposób na odpoczynek i oderwanie się od codzienności. Grecja wciąż jest na mojej liście do odwiedzenia, ale na pewno wkrótce skorzystam, choćby dla tej cudnie lazurowej wody i moussaki <3 <3

    • Dziękuję za miłe słowa 🙂 Ja do pewnego momentu też jeździłam wszędzie na własną rękę – tylko z moim czasem ostatnio coraz trudniej, a jak już planuję to muszę mieć wszystko dopracowane na ostatni guzik. Oferty last minute w tym momencie są dla mnie najlepsze bo wiem kiedy zaczyna mi się urlop – patrzę wtedy na oferty i wybieram to, na co mnie stać i jest najciekawsze 🙂 A biura podróży oferują ostatnimi czasy naprawdę super wycieczki – np. w czerwcu Bułgaria 7 dni ze śniadaniami i obiadokolacjami za 750zł/os 🙂

    • Ja początkowo byłam sceptycznie nastawiona ale zakochałam się w Grecji więc bardzo polecam i trzymam kciuki żeby kiedyś się to Wam udało 🙂

    • Ja Chorwację zwiedzałam cały jeden dzień przejazdem – niestety za krótki więc chciałabym to powtórzyć 🙂 a Grecję bardzo polecam – zwłaszcza kiedy u nas już nie jest tak ciepło 🙂

  2. Marzy mi się Grecja już od jakiegoś czasu. Czekam tylko aż mała podrośnie i mam nadzieję, że uda nam się tam wybrać 😉 Piękne zdjęcia! 🙂

  3. Zazrdroszczę Wam takich cudownych wakacji, mnie też się marzy jakiś ciepły zakątek świata, Grecję też bardzo chciałabym odwiedzić. Ale muszę poczekać jakieś 1,5 roku 😉

  4. ja póki co w Grecji byłam tylko w Atenach, ale sałatka grecka tam nie miała sobie równych nigdzie indziej :)Teraz w planie mam wyspy, ale pewnie się troszkę rozłożą w czasie.. ale w końcu dotrę też na ten piękny Peloponez. Tyle, że bez biura podróży, bo lubię sama wszystko planować. Dzięki temu moja podróż zaczyna się już od zakupu biletów 🙂

    • My różnie podróżujemy 🙂 jeżeli nie mamy czasu a jest dobra oferta w biurze, to korzystamy 🙂 Ale muszę powiedzieć, że też uwielbiam wszystko planować, spisywać – oglądać zdjęcia, a potem odkrywać te miejsca na żywo 🙂

  5. Byłam w Grecji dawno temu. Nie był to wyjazd wakacyjny, tylko kilka dni, w październiku. Większość czasu spędziłam w Atenach, jednak najmilej wspominam sobotni rejs, na którąś z wysp. Urzekło mnie, że nie było na niej żadnych pojazdów mechanicznych napędzanych silnikami. Zabronione były nawet skutery. Niektórzy Grecy do poruszania się po wyspie wykorzystywali osiołki. Tam mogła bym wrócić i to na dłużej 🙂 (niestety nie pamiętam już, co to była za wysepka).

Zostaw komentarz

Twòj adres email nie będzie opublikowany.


*


Facebook User Timeline

Close