Pamietam jak moja mama - krzykliwa maruda

Pamiętam jak moja mama…

Każdy ma jakieś wspomnienia z dzieciństwa. Ja miałam to szczęście, że przez kilka pierwszych lat mojego życia mama była ze mną w domu. Nie chodziłam do przedszkola, bo nie było takiej potrzeby – wcale nie czuję się przez to gorsza od nich. Zyskałam coś więcej – maksymalne poświęcenie czasu mojej osobie. Muszę też powiedzieć, że wcale nie było nudno.

 

Każdą inną ludzką miłość trzeba zdobywać, trzeba na nią zasługiwać pokonując stojące na jej drodze przeszkody, tylko miłość matki ma się bez zdobywania i bez zasług.

H. Auerbach

Pamietam jak moja mama - krzykliwa maruda 1

Pamiętaj jak moja mama…

… musiała gotować mi codziennie „jajecko na miękko”, bo niczego innego nie chciałam jeść.

… plotła mi warkoczyki lub zawiązywała wysoko dwa kucyki – chociaż nie wychodził jej tak zwany „francuz”, to jednak te pierwsze fryzury robiła perfekcyjnie.

… szyła ubranka dla moich lalek i zasłonki do domu dla lalek, który zrobili mi z tatą sami w domu!

… czytała mi książeczki na dobranoc i śpiewała kołysanki.

… pisała wierszyki i opowiadania na różne okazje (robi to do dziś!).

… szyła mi ubrania do szkoły – takie designerskie, których nigdzie nie można było dostać.

… piekła mi moje ulubione ciasteczka: grzybki – chociaż wymagają dużo pracy i nie lubi tego robić mimo ogólnego talentu do pieczenia ciast.

… przygotowywała na moje urodziny tort – ulubiony z bananami.

… zawsze mówiła, że mam od razu mówić prawdę, bo i tak kiedyś wszystko wyjdzie na jaw, a tylko konsekwencje będą gorsze.

… malowała mi obrazki do szkoły na plastykę lub pomagała zrobić inne, dziwne konstrukcje, kiedy nic mi nie wychodziło lub miałam za dużo nauki z innych przedmiotów.

… panikowała, kiedy zamknęłam ją na kłódkę w garażu i przytrzasnęłam sobie w tych samych drzwiach palca, ryczałam jak bóbr, a ona była zamknięta i próbowała tłumaczyć mi, jak mam otworzyć drzwi (chciałam zrobić psikusa, to żadna patologia – spokojnie).

… wszędzie mnie ze sobą brała, kiedy byłam w domu, a ona jechała załatwiać jakieś ważne sprawy.

… zawsze wypychała mnie na wszystkie wycieczki, bym mogła zwiedzać świat.

… zaraziła się ode mnie świnką i przechodziła ją znacznie gorzej niż ja!

… siedziała zawsze przy mnie, jak byłam chora.

 

 

Pewnie mogłabym tak wymieniać bez końca, bo wspomnień z dzieciństwa mam cały ogrom. A jakie są Wasze wspomnienia? Przypomnijcie sobie, co robiła Wasza mama. Przenieście się do swoich dziecięcych lat. Czekam na Wasze wypowiedzi.

 

 

Z wykształcenia kulturoznawca – menedżer kultury i ...masażystka. Zawodowo specjalista ds. marketingu i social media, a w niedługiej przyszłości także pedagog. Uważa, że człowiek uczy się przez całe życie, dlatego stale podejmuje nowe wyzwania i łączy ze sobą na pozór dziwne pasje. Lubi książki, koncerty i eventy plenerowe. Wielka miłośniczka podróży, niepoprawna optymistka i nowoczesna żona.

16 Comments Posted

  1. Ja mam mnostwo milych wspomnien z dziecinstwa – i rowniez zwiazanych z moją mamą! Ciezko mi wylapac teraz te najfajniejsze, musialabym posiedziec i sie zastanowic. Ale Twoje wspominki troche mnie tez przypomnialy to dziecinstwo!

  2. Piękne wspomnienia. Masz rację, że na słowo Mama pojawia się tych wspomnień cała masa. Takie, które mogłoby połączyć moje z Twoimi to to, że Mama zawsze powtarzała, że kłamstwo ma krótkie nóżki i zawsze się wyda. Wtedy jej nie wierzyłam 😀 Dziś wiem, że miała dużo racji. 🙂

  3. Ja mam caly wor wspanialych wspomnian z moja mama, nawet teraz kiedy zdazy sie ze mnie odwiedzi lub ja ja , siedzac przy kieliszku pysznego winka wspominamy ciekawe czasem smieszne a czasem wzruszajace momenty. Ja moja mame kocham bardzo i mam nadzieje ze bedzie zyla jak najdluzej 😀

  4. Jeżeli chcecie poznać opowieść o (nie) zwykłej mamie polecam szczególnie: Zatrzymać dzień – mega pozytywna i zmienia sposób myślenia 😉

Zostaw komentarz

Twòj adres email nie będzie opublikowany.


*


Facebook User Timeline

Close