Perfekcyjnie nieidealna Krzykliwa Maruda

Perfekcyjnie nieidealna Maruda

Wydaje Ci się, że zawsze wszystko musi być idealnie? Masz obsesję na punkcie porządku, harmonogramów czy nawet swojego wyglądu? To musi się zmienić! Pozwól sobie żeby czasem być perfekcyjnie nieidealnym – jak ja.

Jeszcze kilka lat temu napisałabym Was, że trzeba być idealnym we wszystkim czego się podejmujecie. Przez ten czas jednak trochę się zmieniło a jak to mawiają – tylko krowa nie zmienia swojego zdania – czy jakoś tak to szło. Perfekcyjny makijaż nawet w drodze do pralni akademikowej czy po bułki? Tak to mniej więcej wyglądało. Nie wyszłam z domu jeżeli nie wyglądałam moim zdaniem dość dobrze. Włosy czasem układałam godzinami – inna sprawa, że wtedy miałam co układać. Jak zabierałam się za sprzątanie to nie przestawałam dopóki wszystko nie lśniło, nawet jeżeli chciało mi się płakać ze zmęczenia. Kiedy wzięłam kolejne zlecenie z tekstami do napisania to zdarzało się, że klikałam w klawiaturę przez sen. Czasem stosowałam też przy nauce świetny system: godzina nauki, 15 minut snu. Wtedy wydawało mi się, że wszystko musi być idealne, że ja muszę być idealna.

Perfekcyjnie nieidealna Krzykliwa Maruda

Perfekcyjnie nieidealna Krzykliwa Maruda

Z biegiem czasu pewne priorytety uległy jednak zmianie. Ja zaczęłam szanować bardziej swoje zdrowie. Nauczyłam się, że na niedzielę podłoga w łazience nie musi być umyta, kiedy czuję zmęczenie – odpoczywam, a obsesja, że Pani w piekarni patrzy czy mam pomalowane rzęsy prysnęła jak bańka mydlana na dużym wietrze. Nie chodzi o to, że olewam wszystko, ale pozwalam sobie na tak proste rzeczy jak czas wolny. Działam według harmonogramu, według planu – mam jednak świadomość, że świat się nie zawali jeżeli jakiś punkt z mojego planu się wysypie.

Jednak najważniejsze jest coś innego. Polubiłam samą siebie. Zajęło mi to prawie 30 lat ale w końcu świadomie mogę powiedzieć, że podobam się sobie i jestem z siebie dumna – z tego kim jestem, co robię i jak radzę sobie w życiu. Przez wiele lat wydawało mi się, że jestem za chuda, za gruba, mam jedno oko większe niż drugie, mam nie taki kolor skóry jakbym chciała. Zawsze biegłam za jakimś niedoścignionym wzorem, którego defacto nie było. Nie lubiłam zdjęć. Zawsze kryłam się gdzieś w kącie. Na klasowych zdjęciach z tyłu. Pierwszy przełom nastąpił na sesji ślubnej, która już wtedy dała mi trochę do myślenia. A dzisiaj po kilku latach mojej instagramowej terapii gdzie dodawałam swoje zdjęcia i przełamywałam swoje kompleksy mówię: lubię siebie!

Perfekcyjnie nieidealna Krzykliwa Maruda

Perfekcyjnie nieidealna Krzykliwa Maruda

Perfekcyjnie nieidealna Krzykliwa Maruda

Perfekcyjnie nieidealna Krzykliwa Maruda

 

Żeby nie być gołosłownym we wpisie przedstawiam Wam przepiękne zdjęcia wykonane przez Dianę – sympatyczną Panią Fotograf z Krakowa – tutaj łapcie FP na Facebooku i konto na Instagramie. Jeszcze kilka lat temu nie byłoby szans żebym dała namówić się na takie zdjęcia, a teraz – z chęcią pozowałam.

To była fantastyczna przygoda!

Podoba się Wam?

 

 

 

 

Z wykształcenia Kulturoznawca – Menedżer kultury. Zawodowo Menadżer branży rozrywkowej, Copywriter, Specjalista ds. marketingu i social media, a weekendowo... Nauczyciel. Uważam, że człowiek uczy się przez całe życie, dlatego stale podejmuję nowe wyzwania i łączę ze sobą na pozór dziwne pasje. Lubię książki, koncerty i eventy plenerowe. Jestem miłośniczką podróży, niepoprawną optymistką i nowoczesną żoną.

17 Comments Posted

  1. Piękny tekst! Życiowy, prawdziwy..
    Bardzo dziękuję za wspólny spacer i spędzony razem miło czas w tym historycznym miejscu.
    Życzę samych pogodnych chwil we wspólnym życiu z małżonkiem!
    Pozdrawiam
    “Pani Fotograf” 😉

  2. Tak fajnie was widzieć uśmiechniętych, kochających się. Masz rację, Madziu, polubić siebie, takim jakim się jest, to wielka sztuka. To daje wielkiego powera, kompleksy chowają się na drugi plan. Stają się nie ważne. Stajesz się przez to dojrzała, odporna na trudności życiowe. Czujesz że masz siłę.Czujesz że możesz wszystko. Gratuluję Ci z całego serca Twojego podejścia do życia. Tak trzymaj. Pozdrawiam was gorąco.
    Teściu z Bochni 🙂

    • Cały ten perfekcjonizm jest bardzo strofujący – a zdenerwowanie przekłada się też na osoby w naszym otoczeniu – to jest fakt niezaprzeczalny 🙂

      Dziękuję za miłe słowa dotyczące sesji 🙂

  3. Przestałam być i chcieć być idealna. Samo mi to nie przyszło, to była moja praca żeby aż tak się wszystkim nie przejmować, a już na pewno nie pisakiem na dywanie. Ale udało mi się, można 🙂 O wiele lżej teraz żyję 🙂 Robię dalej to co uważam za konieczne, owszem ale kiedy czuję się na siłach 🙂

    • To bardzo trudna sztuka nauczyć się czasem odpuszczać – zwłaszcza jeśli gra nie jest warta świeczki 🙂 Gratuluję Ci tej pracy nad sobą 🙂

    • Otóż to – mamy tylko jedno życie i trzeba je szanować. Myślę, że Twoje dzieciaczki będą wolały uśmiechniętą mamę, która spędzi z nimi trochę czasu zamiast czystej podłogi, której pewnie i tak zaraz nie byłoby widać 🙂 :*

Pozostaw odpowiedź krzykliwamaruda Anuluj pisanie odpowiedzi

Twòj adres email nie będzie opublikowany.


*


Facebook User Timeline

Close